Podczas rozmowy z klientem prowadzącym firmę transportową doradca podatkowy usłyszał zdanie, które powtarza się w tym roku dość często – że od 2026 roku obowiązuje zupełnie nowa ustawa o zamówieniach publicznych, więc trzeba uczyć się przepisów od zera. To przekonanie, choć zrozumiałe, mija się z rzeczywistością i prowadzi czasem do niepotrzebnego stresu przed kolejnym przetargiem. Prawo zamówień publicznych 2026 to w istocie zestaw kilku nowelizacji nakładających się na dotychczasową ustawę, a nie całkowicie nowy akt prawny. W tym tekście warto sprawdzić, które przekonania na temat tych zmian trzymają się faktów, a które warto poddać rewizji, zanim wpłyną na decyzje biznesowe firmy.
Mit pierwszy – to zupełnie nowa ustawa
Wielu wykonawców mówi dziś o „nowej ustawie PZP 2026”, jednak to określenie funkcjonuje raczej jako praktyczny skrót niż ścisły opis stanu prawnego. W rzeczywistości nie uchwalono jednej nowej ustawy zastępującej dotychczasowe Prawo zamówień publicznych.
Zmiany są efektem kilku odrębnych nowelizacji, które weszły albo wejdą w życie w różnych terminach – od 9 września 2025 roku, przez 1 stycznia, 13 marca i 12 lipca, aż po kolejne miesiące 2026 roku. Dla firmy oznacza to konieczność sprawdzania konkretnego przepisu i daty jego obowiązywania, a nie szukania jednego zbiorczego tekstu ustawy, który zastąpił poprzedni w całości.
Mit drugi – próg bagatelności zniknął, a nie tylko wzrósł
Część firm interpretuje podwyższenie progu jako całkowite zniesienie obowiązków przy mniejszych zamówieniach, co bywa mylne. Od 1 stycznia 2026 roku, zgodnie z ustawą z 25 lipca 2025 roku (Dz.U. z 2025 r. poz. 1173), próg wzrósł ze 130 000 zł do 170 000 zł netto, ale nie oznacza to braku jakichkolwiek zasad.
Poniżej tej kwoty zamawiający nadal musi kierować się własnym regulaminem wewnętrznym, który określa zasady wyboru wykonawcy. Nowe prawo zamówień publicznych przesunęło więc granicę, a nie zniosło obowiązek stosowania jakichkolwiek reguł przy zakupach niskobudżetowych. Warto to sprawdzić w praktyce na przykładzie:
- zamówienie za 100 000 zł netto – regulamin wewnętrzny obowiązywał wcześniej i obowiązuje nadal;
- zamówienie za 150 000 zł netto – do końca 2025 roku wymagało pełnej procedury, od 2026 roku wystarczy regulamin;
- zamówienie za 200 000 zł netto – pełna procedura ustawowa obowiązuje niezależnie od zmiany progu.
Mit trzeci – certyfikat wykonawcy jest już obowiązkowy
Sporo firm pyta, czy od lipca 2026 roku muszą uzyskać certyfikat, żeby w ogóle móc startować w przetargach. Odpowiedź brzmi przecząco, choć zrozumienie tego rozwiązania wymaga kilku słów wyjaśnienia.
Od 12 lipca 2026 roku obowiązuje zasadnicza część przepisów o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych, ale certyfikacja pozostaje rozwiązaniem dobrowolnym, a nie obowiązkiem ustawowym. Certyfikat wydany przez uprawniony podmiot potwierdza jednym dokumentem brak podstaw wykluczenia z postępowania, co przyspiesza formalności przy kolejnych ofertach, ale firma, która go nie posiada, wciąż może swobodnie startować w przetargach na dotychczasowych zasadach.
| Przekonanie | Stan faktyczny |
|---|---|
| Powstała jedna nowa ustawa PZP | zmiany to kilka odrębnych nowelizacji obowiązującej ustawy |
| Próg bagatelności zniósł obowiązki poniżej 170 tys. zł | obowiązuje regulamin wewnętrzny zamawiającego |
| Certyfikat wykonawcy jest obowiązkowy | rozwiązanie pozostaje dobrowolne |
Co z niższymi opłatami przy odwołaniach do KIO?
Osobne przekonanie krąży wokół rzekomo już obniżonych stawek wpisów od odwołań, choć w tym przypadku sprawa również wymaga doprecyzowania. Sierpniowa wersja projektu oznaczonego numerem UD409 rzeczywiście zakłada obniżenie dwóch najwyższych stawek – z 60 tys. do 50 tys. zł oraz ze 150 tys. do 100 tys. zł, przy jednoczesnym podniesieniu z 30 mln do 50 mln euro progu, od którego stosuje się najwyższą stawkę.
Zmiany w prawie zamówień publicznych 2026 w tym obszarze nie weszły jednak jeszcze w życie, więc firma planująca odwołanie powinna opierać kalkulacje na obecnie obowiązujących kwotach, a nie na tych zapowiadanych w projekcie. Traktowanie projektu jako gotowego prawa bywa kosztowną pomyłką przy planowaniu budżetu na spór.
Osobny przypadek – przetargi z dostępem do informacji niejawnych
Poza mitami dotyczącymi ogólnych zasad warto wspomnieć o kategorii zamówień, gdzie łatwo o nieporozumienia z zupełnie innego powodu – są to przetargi z zakresu obronności i bezpieczeństwa. Wykonawca planujący start w takim postępowaniu musi liczyć się z obowiązkiem zorganizowania ochrony informacji oznaczonych klauzulą „tajne” lub „ściśle tajne”, co obejmuje utworzenie kancelarii tajnej oraz uzyskanie Świadectwa Bezpieczeństwa Przemysłowego.
Ten proces krok po kroku opisali Wojciech Bazan i Martyna Strzelińska z Zespołu Postępowań Sądowych i Arbitrażowych kancelarii JDP w artykule https://jdp-law.pl/newsletter/zmiany-w-prawie-zamowien-publicznych-marzec-2026-rozprawy-i-posiedzenia-zdalne-ograniczenia-czasowe-w-skladaniu-dowodow-newsletter-jdp/, pokazując, że tych formalności nie da się załatwić w ostatniej chwili przed terminem składania oferty. To dobry przykład tematu, w którym błędne założenia o łatwości procedury bywają kosztowniejsze niż w przypadku zwykłego przetargu cywilnego.
Jak sprawdzać fakty, zanim podejmie się decyzję biznesową?
Zamiast opierać się na powtarzanych w branży przekonaniach, warto przy każdej większej decyzji sięgnąć do źródła. Kilka nawyków pomaga uniknąć błędów wynikających z niepełnej wiedzy o zmianach:
- Sprawdzić datę wejścia w życie konkretnego przepisu, zamiast zakładać jedną zbiorczą datę zmian.
- Zweryfikować, czy dane rozwiązanie jest obowiązkiem, czy opcją dostępną dobrowolnie.
- Odróżnić obowiązujące przepisy od projektów wciąż będących w toku legislacyjnym.
- Skonsultować nietypowe przypadki, takie jak przetargi z dostępem do informacji niejawnych, z prawnikiem specjalizującym się w tym obszarze.
Zamówienia publiczne w 2026 roku wymagają więc nie tyle nauki wszystkiego od nowa, ile ostrożnego odróżniania faktów od uproszczeń krążących w rozmowach branżowych, zanim któreś z nich wpłynie na decyzję o starcie w konkretnym przetargu.
